Przejdź do treści

MATERA, WŁOCHY

    Wśród miejsc, które odwiedziłam podczas mojej grudniowej eskapady do południowych Włoch Matera jest tym, które zachwyciło mnie najbardziej.

    Należy ona do Bazylikaty, najbiedniejszego i najbardziej zacofanego regionu w południowych Włoszech.

    Zwana krainą ubóstwa uchodzi za jedno z najstarszych miast świata i stanowi spektakularny przykład życia w grotach.

    Nie są to jednak zwykłe jaskinie, takie jakie kojarzą nam się z obrazkami życia ludzi pierwotnych. Groty Matery to z pełnym kunsztem wydrążone domostwa,  świątynie, uliczki, schody, placyki i skwery. Kiedy dotarłyśmy z córką pociągiem z Bari i szukałyśmy naszego noclegu ( apartament znajdował się w samym sercu najstarszej dzielnicy) moim pierwszym wrażeniem było zdziwienie. Owszem,  wiedziałam, że jest pięknie, ciekawie i inaczej. Lecz tym co mnie w Materze najbardziej zaskoczyło jest jej rozmiar. Bo Matera to nie jest kilka uśpionych urokliwych uliczek wyłożonych brukiem, jakich w Italii są tysiące.

    Miasto to prawdziwy labirynt przecinających się uliczek, pnących się mocno w górę, by znienacka, tuż za rogiem  opaść kilka pięter w dół lub rozwidlić się w licznych podwórkach. Po kilku minutach spaceru z zadyszką trudno w ogóle znaleźć ich koniec i początek. Zaułków takich jest niezliczona ilość.

    Przez wieki w skandalicznych warunkach sanitarnych żyli tu ludzie. Tłoczyli się oni wraz z inwentarzem w zimnych wilgotnych wnętrzach przerobionych ze świątyń budowanych w czasach bizantyjskich.  W latach 50.XX wieku Włochy zaczęły się wstydzić Matery, poziomu życia jej mieszkańców,  ich licznych chorób i ogromnej  śmiertelności panującej zwłaszcza wśród niemowląt i małych dzieci. Nastąpiło masowe przesiedlanie mieszkańców, często wbrew ich woli. Domostwa pozostały puste.

    Obecnie większość z nich jest rewitalizowana, znajdują się w nich kameralne hoteliki, apartamentu, sklepy z pamiątkami i knajpki.

    W roku 1993 stara dzielnica Matera objęta została patronatem UNESCO. Dziś jest oblegana przez tłumy.

    Mel Gibson nakręcił tu swoją „ Pasję”, James Bond uciekał uliczkami, a scenografię miasto stanowiło także dla takich filmów jak „Ben Hur ” , „ Maria Magdalena” czy „ Nie czas umierać” ( samo w sobie).

    W mieście znajduje się aż 150 kościołów.

    Zapraszam na spacer, polecam też wycieczkę na przeciwległy kraniec wąwozu, skąd jak na dłoni widać miasto i jego niezwykłe położenie.

    3 komentarze do “MATERA, WŁOCHY”

    1. Po obejrzeniu Twoich zdjęć, mnie także zachwyciła Matera, a zwłaszcza jej spektakularna panorama rozpościerająca się z drugiego krańca wąwozu. Ta kamienna zabudowa z labiryntem uliczek wzbudza zachwyt, więc nie dziwię się tłumom turystów chcących poczuć to miejsce i zobaczyć je na własne oczy.
      Pozdrawiam 🙂

    2. Naprawdę dobrze napisane. Wielu autorom wydaje się, że mają rzetelną wiedzę na opisywany temat, ale niestety tak nie jest. Stąd też moje pozytywne zaskoczenie. Świetny artykuł. Zdecydowanie będę polecał to miejsce i częściej wpadał, by przejrzeć nowe artykuły.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *