DOLOMITY, GÓRY MAGICZNE

Włochy to kraj oferujący turystom niezwykle szeroki wachlarz atrakcji. Nawet najbardziej wybredni znajdą tu wszystko co cenią.

Byłam we Włoszech już kilkanaście razy i za każdym mój zachwyt tym krajem jest taki sam albo nawet większy.

Tym razem postanowiłam zwiedzić rejon, który podziwiałam do tej pory tylko przejazdem.

Zapraszam na wspomnienia z kilku dni w Dolomitach.

 

 

Jezioro Misurina i jego plenery zachwycają.

Gabi

17 komentarzy

Renata

Pokazana przez Ciebie część Włoch jest mi najbliższa sercu, a widzę, że i Ciebie zachwyciła. Ciekawe i różnorodne kadry, takie Twoje – bardzo dobrze, bo typowych widoków z Dolomitów jest cała masa, a przecież każdemu inaczej w duszy gra, inaczej patrzy na świat.
Koniecznie muszę zajrzeć do Santa Maddalena, bo choć tyle razy widziałam to miejsce na zdjęciach, to jednak spora radość byłaby z zobaczenia go na żywo.
Cieszę się, że dzięki Twojej ciekawej relacji mogłam przenieść się w ulubione miejsca. To taka namiastka podróży 😉
Pozdrawiam 🙂

Reply
Gabi

Renata, pamiętam Twoje relacje z Dolomitów, to zachwyt był. Miejsca są przepiękne, Włochy to kraj, który można zwiedzać bez końca, bo ciągle odkrywa się coś nowego i pięknego. Cieszę się, że zabrałam Cię w podróż, która się spodobała, pozdrawiam !

Reply
Ryszard

Dziekuje za piękne zdjęcia i opisy .Mam wrażenie jakbym tam był i widział te krajobrazy własnymi oczami.
Gratulacje

Reply
Gabi

Rysiek, dziękuję bardzo. Czekam aż Ty wgrasz swoje cud kadry w google i będę je mogła podziwiać. Mam nadzieję, że jeszcze razem gdzieś ruszymy i będziemy gadać całą drogę bez końca, pozdrawiam !

Reply
Zbyszek T.

Gabrysiu, to jest to co zostaje w pamięci stamtąd,
z Dolomitów Belluno.
Dajesz to w pigułce zarażając innych,
tak bardzo Ci się podoba … mi również … 😉
… nie ma to jak wstać wczesnym rankiem w San Vito di Cadore
podumać we mgłach przed Monte Pelmo;
poszwendać się po zakamarkach Cingue Torri;
czy też wjechać na zapierające dech w piersiach Lagazuoli
i pójść aż do krzyża skąd chyba najlepsze widoki.
A wieczorem wokół jeziora Misurina sprawdzić
jak zmierzch się kładzie powoli.
Żeby następnego dnia odnaleźć gdzieś drogę
do Santa Maddalena
z niesamowitym masywem Odle .
“Panorama Weg” na małym drewnianym drogowskazie … dziwne
bo przecież jesteśmy we Włoszech.
zresztą… w Dolomitach zdziwienie zaskakuje na każdym kroku.
Tam trzeba wracać wiele razy.
Pozdrowienia dla Ciebie!

Reply
Gabi

Zbyszek, jak pięknie opisałeś nasze wrażenia. Nie mogę odżałować, ze nie doszłam do krzyża, bo zabrakło czasu, a grupa trzeba powiedzieć była bardzo zdyscyplinowana i nie chciałam się spóźnić. Masz rację wszystkie miejsca zachwycały, wszystkich nie pokazałam, poległam fotograficznie. Żałuję bardzo, że nie zerwałam się na drugi świt w Hallstatt, wielka to też szkoda, że nie mieliśmy jednego dnia wolnego, żeby tak po prostu ruszyć przed siebie w te niezwykłe krajobrazy. Tak, Dolomity zaskakują wszystkim także językiem niemieckim. Dziękuję za niezwykle poetycki komentarz,
pozdrawiam!

Reply
Matynosia

Rzeczywiście są to magiczne gór. Niestety nie miałam jeszcze okazji ich odwiedzić, ale po tych zdjęciach chyba zdecyduję się na wycieczkę w te okolice, jak tylko będzie to możliwe.

Reply
Gabi

Polecam, bo zachwycą każdego.

Reply
swiatkoniczyny.eu

Dolomitki, moje ulubione! Góry, których nie da się nie pokochać. Ich dostojność i surowość, przy każdej wizycie, kładzie mnie na kolana.
Twoja relacja wywołała uśmiech na mej twarzy. Opisałaś lekko, pokazałaś fajne kadry. Na ostatnim zdjęciu to już totalny odlot, nie wiem czy patrzeć na szczyty, czy na zgrabną pupę…
Gabi, dzięki za wspomnienie Dolomitów.
Serdeczności przesyłam.

Reply
Gabi

Arleta, tyle było galerii z Dolomitów na Obieżyświecie, zawsze tylko patrzyłam i podziwiałam. W końcu dotarłam i ja. Ostatnie zdjęcie zrobił kolega z grupy, ma dar do super kadrów, tym razem załapałam sie i ja, pozdrawiam i ja!

Reply
podróżezkordulą.blogspot.com

Bella Italia, belle Dolomiti. Piękne i latem i zimą. My tez kilka dni temu wróciliśmy. Niestety tak rześko i fresh nie mieliśmy. Pięknie pokazałaś ten wyjątkowy rejon Włoch. My Dolomity znamy mniej sielone, a bardziej białe. A to za sprawą nart. Pozdrawiam serdecznie

Reply
Gabi

Ula, ja własnie dlatego tam pojechałam ( między innymi), żeby uciec od upałów, których nie znoszę. Było fantastycznie. Cieszę się, że Ci się moja relacja spodobała. Czekam teraz ja na Twoje prezentacje, pozdrawiam i ja !

Reply
Maria

Link nie działa, ale zdjęcia które tu zamieściłaś i tam mnie zachwyciły. Szczególnie Santa Maddalena, ta zielona polana z kościółkiem rzuca na kolana, mogłabym wędrować do niej całą dobę. Dziękuję Ci za podzielenie się tym pięknem, bo ja jeszcze nie byłam w Dolomitach, pozdrawiam serdecznie:)

Reply
Gabi

Tak, nie wiem czemu link nie działa, usunęłam info z początku.
Santa Maddalena faktycznie koiła oczy i duszę swoim zielonym spokojem i sielskością. Też bym mogła po niej wędrować, choć niekoniecznie całą dobę 🙂 Marysiu, dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam i ja.

Reply
Słodcy

We Włoszech do tej pory byliśmy tylko raz – w Alpach Julijskich. Dolomity wyglądają cudownie i mamy nadzieję, że kiedyś tam pojedziemy.
Ps. Zdjęcia przy powiększeniu dobrze się prezentują 🙂

Reply
Gabi

Ja z kolei Alpy Julijskie znam tylko ze zdjęć. Włochy urzekają każdym rejon, życzę dotarcia w Dolomity, dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam .

Reply
Marcin

Dolomity to jedne z najpiękniejszych pasm górskich na świecie. Piękne widoki, niesamowite miejsce. Pięknie je pokazałaś!

Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *